Dom zalany deszczem...
- 24 lip 2017
- 1 minut(y) czytania
Zwykle dzielimy się tu radosnymi wydarzeniami i przyjemnymi przeżyciami. Wiadomo jednak, że życie nie tylko z takich się składa. Teraz zmuszeni jesteśmy napisać o smutnych wydarzeniach ostatnich dni. Jeśli macie możliwość, to przekazujcie tę wiadomość dalej. Razem wiele możemy zdziałać...
Przez Podkarpacie przeszły ulewy i burze. Niestety prognozy mówią, że to jeszcze nie koniec. Tymczasem okazało się, że nasz dach - choć kilka miesięcy temu odnowiony, przecieka. I to solidnie. N górnym piętrze zalane są prawie wszystkie pomieszczenia. W jednym woda wlewa się do środka przez... żyrandol... Mamy plamy na sufitach, ścianach. Kałuże na podłodze.
Najgorzej sprawa wygląda w kaplicy. Tam woda lała się po ścianie niemal jak wodospad po górskich skałach... Dlatego teraz otwieramy skarbonkę z napisem "nowy dach". Na zdjęciach mała próbka.
Zalany sufit pokrywający się grzybem Ściana kaplicy,po której płynie woda Zalania przy zakończeniach dachu Żyrandol, przez który spływała woda Tynk odpadający po zalaniu Większość pomieszczeń tak wygląda...




































Komentarze